Kiepski Hit kolejki. PSG wygrywa z RB Lipsk
Po przerwie reprezentacyjnej z niecierpliwością oczekiwałem kolejnego starcia w Lidze Mistrzów. We wtorkowy wieczór bezdyskusyjnym hitem był mecz PSG vs RB Lipsk. Oba zespoły po niepowodzeniach w ostatniej kolejce ligowej przystępowały do meczu w nie najlepszych nastrojach. Paris Saint Germain w tym meczu prawdopodobnie walczyło o życie, gdyż po trzech kolejkach miało tylko 3 pkt. Czy udało napsuć im się krwi dla Niemieckiej maszyny Nagelsmanna?
Wtorek wieczór. Paryżanie podejmowali u siebie niemiecką maszynę Juliana Nagelsmanna. Brak kibiców, porażka z Monaco, lekko można by rzecz, warunki ciężkie, aczkolwiek, to nie warunki grały, a zawodnicy. Mecz zakończył się wynikiem pozytywnym dla Paryżan, gdyż wygrali 1:0.
Chaotyczny start
Od początku pierwszego gwizdka można było zaobserwować wielką chęć do gry w obu zespołach, co sprzyjało chaosowi. To PSG atakowało, to RB Lipsk, jednakże na nic to się nie zdawało, aż do dziewiątej minuty. W tej minucie utalentowany obrońca RB Lipska (Dayot Upamecano), zachował się jak Marcin Najman w ringu i położył rywala w polu karnym. Rzut karny dla PSG. Karny to nie gol, jednak Neymar pewnie wykorzystał jedenastkę. 1:0. Sytuacja w tabeli diametralnie się poprawiła. Zwycięstwo w tym meczu było potrzebne, jak tlen dla człowieka. RB Lipsk nie zamierzał jednak poddawać się, czy odklepywać. Od razu po stracie bramki, zaczęli od groźnych ataków. W ciągu minuty oddali dwa groźne strzały, z których nic nie wynikło. Mecz z minuty na minuty się rozkręcał, co mogło się podobać, jednak wynik się nie zmieniał. To RB Lipsk atakował, to PSG próbowało strzelić drugą bramkę, jednak bez skutku dla obu drużyn. Kolejne minuty nie przynosiły nic nowego. RB Lipsk grał, PSG patrzyło, a wynik był ten sam. Na ten stan przyczyniały się dwie rzeczy. Duży chaos w środku pola i wielka niedokładność przy oddawaniu strzałów. Do końca pierwszej połowy nic się nie wydarzało.
Podsumowując pierwszą połowę, można by łagodnie rzec, że skuteczność nie była dziś najsilniejszym sojusznikiem piłkarzy. Wynik mógł trochę zakłamywać rzeczywistość, gdyż RB Lipsk, z gry, miał więcej klarownych sytuacji.

Post a Comment