Reklama

Pogrzebane marzenia o grze na wiosnę w Lidze Europy. KKS Lech Poznań przegrał z Royal Standardem de Liege.

Losowanie 1/16 finału Ligi Europy. Transmisja na Polsatsport.pl - Polsat  Sport 

 

Czwarta kolejka Ligi Europy przed nami. Seria spotkań, która da nam odpowiedź, czy będziemy mogli się jeszcze zastanawiać, kto wyjdzie z grupy. Jednym z meczów, które rozpoczęły się o 21:00 było starcie w Belgii. Na Stade Maurice Dufrasne w Liege miejscowy Royal Standard podejmował KKS Lecha Poznań. Poznaniacy walczyli o to, aby zachować jeszcze szanse na wyjście z grupy D. Czy postawili im się gospodarze, którzy nie zdobyli jeszcze punktu w tegorocznej Lidze Europy?

Czwartkowy wieczór w stolicy Walonii. Les Rouches podejmowali poznańską lokomotywę. Brak kibiców, dobra gra w belgijskiej ekstraklasie, słaba postawa Poznaniaków w lidze. Jak potoczyło się to spotkanie dla obu zespołów?

SKŁADY

ROYAL STANDARD DE LIEGE

Obraz może zawierać: tekst „UEFA EUROPA LEAGUE STARTING XI 16 BODART 6 DUSSENNE 8 CIMIROT 9 OULARE 20 Bope BOKADI 21 FAI 22 LESTIENNE 24 GAVORY 26 RASKIN 32 M-A. BALIKWISHA 34 LAIFIS”
Źródło: Facebook Standardu Liege

Porównując skład gospodarzy z tego meczu i spotkania rozegranego w Poznaniu trener Philippe Montanier dokonał czterech zmian w wyjściowej jedenastce. Na murawie, od początku, nie pojawili się Laurent Jans, Samuel Bastien i Selim Amallah. Dwóch pierwszych może się pojawić na boisku, gdyż znaleźli się na ławce rezerwowych, natomiast Amallaha nie ma w kadrze meczowej z powodu kontuzji. Czy to osłabiło siłę rażenia gospodarzy?

KKS LECH POZNAŃ

Obraz może zawierać: ‎co najmniej jedna osoba, ‎tekst „‎KKSLECH הג211- POZNAN BEDNAREK BUTKO CRNOMARKOVIĆ ROGNE 에 PUÇHAÇZ SKÓRAŠ MODER TIBA SYKORA RAMIREZ ISHAK ¥ 週 MALENICA, KRAVETS, MUHAR, MARCHWIŃSKI, KACHARAVA, KLUPŚ, ŠATKA, CZERWIŃSKI EUROPA‎”‎‎
Źródło: Facebook KKS Lecha Poznań

Trener Dariusz Żuraw w stosunku do ostatnich meczów ligowych z CWKS Legią Warszawa i RKS Rakowem Częstochowa oraz spotkania w Lidze Europy z Belgami dokonał dwóch zmian. Na boisku, od pierwszej minuty, nie pojawili się Ľubomír Šatka i Alan Czerwiński, a w ich miejsce desygnowano Đorđe Crnomarkovicia oraz Bohdana Butko. Poza tym w Liege nie zagrali Jakub Kamiński i Mohammad Awwad, których zabrakło już w samolocie. Czy te osłabienia Kolejorza spowodowały brak zwycięstwa?

WYRÓWNANA GRA Z LEKKĄ PRZEWAGĄ BELGÓW

        Pierwsze minuty nie poszły po myśli zawodników gości. Gospodarze zaatakowali ich wysokim pressingiem, który spowodował problemy w rozgrywaniu przez Poznaniaków akcji. Nie mogli grać krótkimi i szybkimi podaniami, ale długimi przerzutami, które niczego nie przynosiły. W piątej minucie Les Rouches udokumentowali swoją przewagę strzałem z dystansu Nicolasa Raskina, ale nie przyniósł on spodziewanych rezultatów, czyli bramki. Próba środkowego pomocnika miejscowych poleciała obok bramki Filipa Bednarka. Koniec pierwszego kwadransa to bardzo lekkie uderzenie sprzed pola karnego Obbiego Oularé, z którym poradził sobie bramkarz niebiesko-białych. Chwilę później Filip Bednarek wygrał pojedynek sam na sam z Collinsem Faiem. Problemy Poznaniaków na początku tego meczu. Nie tego oczekiwał Dariusz Żuraw przed meczem od swoich podopiecznych. Dwudziesta minuta i kolejne kłopoty. Tym razem chodzi o żółtą kartkę dla Đorđe Crnomarkovicia za faul na Nicolasie Raskinie. Czemu kłopoty? 

        Otóż, jak to Crnomarković miał walczyć z Oularém, to wróżę Kolejorzowi zakończenie meczu w dziesiątkę. Również napastnik Belgów musiał uważać do końca spotkania, gdyż też otrzymał żółtą kartkę za uderzenie łokciem Pedro Tiby. W dwudziestej siódmej minucie bardzo dobre podanie Maxima Lestienne'a do Obbiego Oularé'a, a ten oddał natychmiastowy strzał, który na rzut rożny sparował starszy z rodu Bednarków.  Zaledwie dwie minuty później mocne dogranie Nicolasa Gavory'ego w szesnastkę gości, ale nikt tego dobrego zagrania nie przeciął. W trzydziestej drugiej minucie Obbi Oularé próbował przewrotką pokonać Filipa Bednarka, ale to nie była próba taka, jak w przypadku chociażby Zlatana Ibrahimovicia z meczu z Anglią i przewrotki z dwudziestego metra. Petr Ardeleanu pokazał w trzydziestej siódmej minucie drugą żółtą kartkę dla zawodnika gospodarzy, ponownie, za faul na Pedro Tibie. Tym razem ukarany Michel-Ange Balikwisha. Czwarte żółtko pokazane przez czeskiego sędziego w pierwszej połowie. Dostał ją Bohdan Butko za przewinienie na Michel-Ange Balikwishy. W doliczonym czasie gry przed przerwą niecelny strzał z dystansu oddał Mikael Ishak. Chwilę później gospodarze zostali osłabieni. Przy wyskoku do piłki Obbi Oularé uderzył łokciem Jakuba Modera, za co czeski arbiter pokazał mu drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Za dyskusje z sędzią żółtko otrzymał także Nicolas Raskin.

        Nie była to najlepsza pierwsza połowa w wykonaniu Kolejorza. Nie stworzyli sobie żadnej klarownej sytuacji podbramkowej. Inaczej Belgowie. Raz za razem zagrażali bramce Filipa Bednarka, ale nic z tego nie wynikło. Dodatkowo, po przerwie, Les Rouches będą grali w dziesiątkę. Totalnym kretynizmem popisał się Obbi Oularé, który mając żółtą kartkę, zaatakował łokciem Jakuba Modera i wyleciał z boiska. Czy to pomogło Poznaniakom oddać PIERWSZY CELNY STRZAŁ NA WYJEŹDZIE W TEN EDYCJI LIGI EUROPY, a przede wszystkim strzelić bramkę, która zachowa ich szanse na wyjście z grupy?

ZNOWU TO SAMO

        Philippe Montanier dokonał dwóch zmian w wyjściowej jedenastce. Z szatni nie wyszli Maxime Lestienne i Merveille Bokadi, a w ich miejsce weszli Aleksandar Boljević oraz Abdoul Tapsoba. Dariusz Żuraw nie zmienił niczego po przerwie w swoim składzie. Czy były to dobre decyzje trenerów?

        Pierwsze minuty po przerwie należały do Kolejorza. Dłużej utrzymywali się przy piłce, co pewnie wynikało z sytuacji kadrowej Belgów. Strzał głową oddawał nawet Mikael Ishak, ale jego próba poleciała w puste trybuny stadionu miejscowych. W pięćdziesiątej ósmej minucie fatalnym uderzeniem popisał się Dani Ramírez. Jego próba poleciała za stadion w Liege. Pięćdziesiąta dziewiąta minuta przyniosła dwie okazje dla gospodarzy na zdobycie bramki. Próbę Gojko Cimirota obronił Filip Bednarek, a uderzenie Nicolasa Gavory'ego poleciało obok bramki Poznaniaków. Równo po godzinie gry Kolejorz wykorzystał błąd w rozegraniu piłki przez gospodarzy. Złe wybicie Noë Dussenne'a przejął Tymoteusz Puchacz, który wbiegł w pole karne Les Rouches. Futbolówki nie dotykał Mikael Ishak, który w pierwszym momencie był na spalonym. Lewy obrońca gości piętką odegrał jednak do Szweda, który w drugim tempie nie był na spalonym i strzałem w krótki róg pokonał Arnaud Bodarta. 

        PIERWSZE CELNE UDERZENIE NA WYJEŹDZIE przyniosło bramkę ekipie Dariusza Żurawia. 0:1. Trzy minuty później już remis. Wszystko zaczęło się od straty Pedro Tiby na własnej połowie. Piłkę przejął Nicolas Raskin, który zagrał na lewą stronę do Michel-Ange Balikwishy. Z jego próbą poradził sobie z Filipem Bednarkiem, ale wybił ją przed siebie, z czego skorzystał Abdoul Tapsoba, strzelając celnie na pustą bramkę z czterech metrów. 1:1. Po straconej bramce podwójna zmiana dokonana przez Dariusza Żurawia. Z boiskiem pożegnali się Michał Skóraś i Jan Sýkora, a za nich pojawili się Alan Czerwiński oraz Vasyl Kravets. W sześćdziesiątej siódmej minucie ponownie słaby strzał z dystansu oddał Dani Ramírez. Kolejna żółta kartka dla zawodnika gospodarzy. Tym razem dostał ją Aleksandar Boljević za zablokowanie ręką strzału Jakuba Modera z rzutu wolnego.

        W siedemdziesiątej piątej minucie siły się wyrównały. Za zatrzymanie kontry miejscowych drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną otrzymał Đorđe Crnomarković. Na kolejne trzy korekty zdecydował się Philippe Montanier. Na ławkę rezerwowych zawołano Nicolasa Raskina, Michel-Ange Balikwishę i Nicolas Gavory, a w ich miejsce pojawili się Samuel Bastien, Felipe Avenatti oraz Laurent Jans. Chwilę później podwójna roszada w ekipie poznańskiej. Zeszli Jakub Moder i Pedro Tiba, weszli Ľubomír Šatka oraz Filip Marchwiński. W osiemdziesiątej trzeciej minucie murawę opuścił Mikael Ishak, którego zastąpił Nika Kacharava. Sędzia pokazał żółtą kartkę Vasylowi Kravetsowi za zatrzymanie kontrataku Les Rouches. Było to dziewiąte żółtko pokazane przez Petra Ardeleanu. Ponownie to samo w wykonaniu Kolejorza. W doliczonym czasie gry, ba, W OSTATNIEJ AKCJI MECZU, bardzo dobre dośrodkowanie Laurenta Jansa z lewej strony boiska. Do piłki wyskoczył Laifis, który strzałem głową po dalszym słupku pokonał Filipa Bednarka. 2:1. Tym samym Lech Poznań praktycznie pogrzebał szanse na awans do fazy pucharowej. Wstyd, za taką obronę. Naprawdę......

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.