277. El Derbi Madrileño na Estadio Alfredo Di Stefano. Królewscy rządzą w Madrycie.
Źródło: Facebook Realu Madryt CF
Największe, obok Gran Derbi, wydarzenie piłkarskie w Hiszpanii. W sobotni wieczór przeżywaliśmy 277.El Derbi Madrileño. Historycznie lepszą drużyną są Królewscy, którzy wygrali 146 spotkań, a Los Colchoneros schodzili z tarczą 69 razy. Oba zespoły przystąpiły do derbów podbudowane awansem do 1/8 finału Ligi Mistrzów. W ligowej tabeli wyżej są piłkarze Diego Simeone, którzy liderują w Primera Division. Jak zakończyły się 277.El Derbi Madrileño?
We wcześniejszych spotkaniach 13 kolejki La Liga Santander Real Valladolid CF pokonał u siebie CA Osasunę 3:2, Valencia CF zremisowała na Estadio Mestalla z Athletic Bilbao 2:2, Getafe CF przegrał z Sevillą FC 0:1, natomiast SD Huesca pokonała Deportivo Alaves 1:0. W niedzielę Real Sociedad podejmie SD Eibar, Real Betis przyjmie Villarreal CF, Elche CF zmierzy się z Granadą CF oraz FC Barcelona będzie rywalizować z Levante UD. Na zakończenie kolejki w poniedziałek Celta Vigo podejmie Cadiz CF.
Sobotni wieczór w stolicy Hiszpanii. Los Blancos kontra Los Colchoneros. Grający nierówno gospodarze kontra prezentujący równą dyspozycję goście. Która ze stron będzie rządziła w Madrycie do czasu rewanżu na Wanda Metropolitano?
SKŁADY
Porównując skład gospodarzy ze spotkania z Sevillą FC, a taki, jaki wybiegł w Valdebebas, Zinédine Zidane dokonał dwóch zmian. Na ławce rezerwowych usiedli Nacho Fernández i Rodrygo, a w ich miejsce pojawili się Sergio Ramos oraz Daniel Carvajal. Czy to poprawiło jakość gry Królewskich?
CLUB ATLETICO DE MADRID
Źródło: Facebook Club Atlético de Madrid
Porównując jedenastkę Los Colchoneros, która rozpoczynała poprzednie spotkanie ligowe, a tą, która znalazła się na Estadio Alfredo di Stefano, Diego Simeone dokonał czterech zmian. Wśród piłkarzy rezerwowych znaleźli się Saúl Ñíguez, Thomas Lemar, Vitolo i Ángel Correa. Od pierwszej minuty zobaczyliśmy za to Marcosa Llorente, Koke Resurreccióna, Yannicka Carrasco oraz João Félixa. Czy te zmiany pozytywnie wpłynęły na grę gości?
Z DUŻEJ CHMURY MAŁY DESZCZ
W szóstej minucie niecelny strzał Luki Modricia z dystansu. Cztery minuty później bardzo mocne uderzenie Karima Benzemy sprzed pola karnego gości. Piłka, po rękach Jana Oblaka, odbiła się od słupka i wylądowała w szesnastce Los Colchoneros, gdzie stoperzy przyjezdnych wybili ją na aut. Dużo szczęścia ekipy Diego Simeone w tej sytuacji. Piętnasta minuta i bardzo dobre dośrodkowanie Toniego Kroosa z rzutu rożnego. Do piłki wyskoczył Casemiro i strzałem głową przy słupku pokonał Jana Oblaka. 1:0. Pierwszy kwadrans tego meczu za nami. Lepszą drużyną byli Królewscy i udokumentowali to bramką Casemiro po stałym fragmencie gry. Rojiblancos, na razie, bez żadnej klarownej okazji. Na tablicy wyników 1:0 dla gospodarzy.
Drugie piętnaście minut derbów Madrytu przeszło do historii. Nic wielkiego się nie wydarzyło. Nadal 1:0 dla Los Blancos.
W trzydziestej szóstej minucie żółtą kartkę obejrzał Casemiro za faul na João Félixie.
Sędzia Antonio Mateu Lahoz zakończył pierwszą połowę 277.El Derbi Madrileño. Okres od pierwszej do piętnastej minuty zwiastował nam bardzo dobre spotkanie. Mnóstwo sytuacji podbramkowych stworzyły sobie obie drużyny. Później tempo spadło i zabrakło kluczowych okazji do zdobycia bramki. Do przerwy 1:0 dla zespołu Zinédine'a Zidane'a po golu Casemiro z piętnastej minuty. Czy po przerwie obejrzeliśmy takie derby, jak z początkowych fragmentów?
Z MAŁEJ CHMURY WIELKA ULEWA
Zinédine Zidane nie zdecydował się na żadne zmiany w swoim składzie, jaki wybrał na podstawie przedmeczowych treningów. Diego Simeone skorygował swój skład. Z szatni nie wyszli Felipe, Héctor Herrera i Yannick Carrasco, których zmienili Renan Lodi, Ángel Correa oraz Thomas Lemar. Czy były to dobre decyzje?
W czterdziestej szóstej minucie żółtko dostał Thomas Lemar za nakładkę w nogi Casemiro. Cztery minuty później żółtą kartkę otrzymał Ángel Correa za faul na Tonim Kroosie. Pięćdziesiąta druga minuta i chybione uderzenie Ferlanda Mendy'ego z dystansu. W pięćdziesiątej piątej minucie dobra akcja gości. Znakomite podanie Marcosa Llorente z prawej strony boiska wzdłuż piątego metra. Nie mógł interweniować Thibaut Courtois. Obrońcy Królewskich zaspali, ale strzał Thomasa Lemara poleciał obok słupka bramki miejscowych. To powinna być bramka dla Los Colchoneros. Nadal jednak prowadzili Los Blancos 1:0. Pięć minut później czwarta korekta wśród gości. Zszedł João Félix, wszedł Saúl Ñíguez. Pierwszy kwadrans po przerwie za nami. Pierwszą próbę zdobycia bramki stworzyli sobie goście, ale Thomas Lemar nie wycelował między słupki a poprzeczkę bramki Thibaut Courtois. Gospodarze bez sytuacji, ale z prowadzeniem 1:0.
W sześćdziesiątej pierwszej minucie żółtko obejrzał Stefan Savić za dyskusje z Antonio Mateu Lahozem. Dwie minuty później kapitalne uderzenie Daniela Carvajala z dystansu. Piłka odbiła się od słupka, potem od pleców Jana Oblaka i wpadła do siatki. Gol został zaliczony jako samobój słoweńskiego bramkarza gości. 2:0. Siedemdziesiąta trzecia minuta i ostatnia roszada w zespole Diego Simeone. Z boiskiem pożegnał się Luis Suárez, a w jego miejsce pojawił się Geoffrey Kondogbia. Przedostatnie piętnaście minut tego pojedynku przeszło do historii. Gospodarze podwyższyli swoje prowadzenie, a goście nie mogli przedostać się na połowę rywala. Królewscy prowadzili 2:0.
W siedemdziesiątej szóstej minucie fatalny strzał Saúla Ñígueza z dalszej odległości. Trzy minuty później podwójna zmiana u Los Blancos. Na trybunę rezerwowych zawołano Daniela Carvajala i Viníciusa Júniora, których zastąpili Marco Asensio oraz Rodrygo. Osiemdziesiąta minuta i znakomita centra Renana Lodiego z lewej strony boiska. Do piłki wyskoczył Saúl Ñíguez, ale jego uderzenie głową na rzut rożny sparował Thibaut Courtois. W osiemdziesiątej trzeciej minucie niedokładny strzał Thomasa Lemara sprzed pola karnego gospodarzy. Pięć minut później kolejna korekta składu dokonana przez Zinédine'a Zidane'a. Zszedł Luka Modrić, wszedł Federico Valverde. Dziewięćdziesiąta minuta i mocne uderzenie Lucasa Vazqueza z pola karnego Los Colchoneros. Piłkę, na rzut rożny, sparował Jan Oblak.
Sędzia Antonio Mateu Lahoz zakończył 277.El Derbi Madrileño na Estadio Alfredo Di Stefano w Valdebebas. Pierwsza połowa zdecydowanie należała do gospodarzy, druga była już bardziej wyrównana. Królewscy pokazali, że nie zapomnieli grać w piłkę. Udowodnili swoją wartość nad rywalami. Los Colchoneros nie pokazali, iż należy się im pozycja lidera w ligowej tabeli. Ostatecznie, w 277. Derbach Madrytu, Real Madryt CF pokonał Club Atlético de Madrid 2:0 po bramce Casemiro i samobójczym trafieniu Jana Oblaka.
Post a Comment