Reklama

Dołek Serge'a Gnabry'ego czy większy kryzys? (FELIETION)

 



        Jeszcze w tamtym roku nikt nie pomyślałby, że Serge Gnabry, kat Tottenhamu Hotspur FC, niszczyciel Chelsea FC, będzie w formie obrażającej kibiców FC Bayernu Monachium. Nikt nie pomyślałby, że Kinsgley Coman będzie najlepszym skrzydłowym FC Bayernu w nowym sezonie. Nikt nie pomyślałby, iż Gnabry będzie przechodził obok meczów. Oto skrzydłowy FC Bayernu Monachium w sezonie 2020/2021. Mizerny, wydaje się, że powolny oraz marnujący akcję za akcją. Do meczu z 1.FC Unionem Berlin, wydawało mi się, iż jest to tylko mocny kryzys sportowy, jednak po nim i po pewnych scenach z boiska, zadałem sobie pytanie. Czy Serge Gnabry ma chęć do gry w Monachium? Czy to jest efekt zmęczenia, a może zawsze taki był i tylko kibice mydlili sobie oczy jego występami w kluczowych fazach Ligi Mistrzów? Czy zdarzało mu się tak słabo grać w Monachium? Na te pytania i na wiele innych postaram się zastanowić w tym artykule. Zapraszam do czytania.

Dobry start sezonu......

        Młody Niemiec rozpoczął nowy sezon krótko po bardzo udanych indywidualnych rozgrywkach z poprzedniego sezonu Ligi Mistrzów. Był to skrzydłowy kompletny, któremu nic nie brakowało i myśl o skrzydłach Leroy Sane - Serge Gnabry wywoływała ciarki na plecach. Szkoda, że na nich się skończyło, ale zanim do tego doszło, Niemiec bardzo dobrze rozpoczął rozgrywki w nowym sezonie Bundesligi. Sezon rozpoczął od strzelenia trzech goli, kiedy walec z Monachium przejechał się po bezbronnym FC Schalke 04 Gelsenkirchen. Taki start mógł dawać nadzieję na świetny sezon skrzydłowego.......... i na tych nadziejach się skończyło. Nikt nie oczekiwał, że Niemiec, co mecz, będzie strzelał trzy bramki, jednakże nastąpiło potem parę meczów bez żadnego trafienia i już widać, że nie jest dobrze. Do teraz Niemiec ma tylko na swoim koncie cztery gole i dwie asysty we wszystkich rozgrywkach, a jeśli odjąć mecz z FC Schalke 04 Gelsenkirchen to strzelił tylko jedną bramkę. Wynik fatalny, jak na skrzydłowego wycenianego na 90 mln Euro. 

        Ktoś mógłby rzecz, że Niemiec nie grywa regularnie, co w ostatnim czasie jest prawdą ze względu na jego fatalną dyspozycję, jakiej Kingsley Coman z sezonu 18/19 mógłby się powstydzić. Jednakowoż, uzbierał już w tym sezonie 1133 minuty w 17 występach, co jest bardzo dużą liczbą minut. Cztery gole (jeden bez FC Schalke 04 Gelsenkirchen) i 2 asysty, w FC Bayernie, który preferuje ofensywną grę skrzydłami, to wynik dna, zera czy zawodnika nie mającego jednej nogi. 

        Można by rzecz, iż nie tylko liczby są takie ważne, a również umiejętność rozgrywania, dryblowania czy napędzania akcji. Zgadzam się z tym w 100 %, gdyby nie fakt, iż napędzanie akcji u Serge'a Gnabry'ego nie istnieje. Zawodnik nie przypomina skrzydłowego, a piłkarza, który tylko ma ochotę, jak najszybciej pozbyć się piłki, zanim ta zdąży zrobić szkodę przeciwnikom. Nie bez powodu coraz częściej gra Leroy Sane, który również jest pod formą czy Douglas Costa, jednakże dają oni więcej na tę chwilę niż Serge Gnabry. FC Bayern, wychodząc z Sergem Gnabrym, aktualnie zawsze gra w dziesiątkę i to tylko jednym skrzydłem. 

Spadek formy po finale. Kryzys sportowy czy mentalny?


        Często bywa tak, iż zawodnicy, którzy są sportowo gotowi do udźwignięcia roli zwycięzców, czy faworytów nie dają rady psychicznie. Mam wrażenie, iż może to być przypadłość młodego Niemca. Najpierw czołowy zawodnik FC Bayernu w rundach Ligi Mistrzów, aż do finału. Potem zawodnik, któremu się nie chce, który nie daje tego, co dawał w poprzednim sezonie. Mam wrażenie, iż Serge Gnabry mógł nie udźwignąć całej tej presji i lekko sodówka mu strzeliła do głowy. Mam nadzieję, że się mylę, bo łatwiej pozbyć się kryzysu sportowego niż mentalnego.

        W ostatnim meczu z 1.FC Unionem Berlin, Serge Gnabry zagrał bardzo dużo minut, widać iż chciał, tylko nic mu nie wychodziło i szybko te jego chcenie się zakończyło. Do momentu bramki strzelonej przez Roberta Lewandowskiego nie zadawałem sobie pytania, czy jest jakiś problem z jego ego, aż do tego co zobaczyłem po strzelonej bramce.....
Źródło: Eleven Sports

        W mojej profesjonalnej analizie zrobionej przez program Paint, zobaczyłem iż Serge Gnabry (widać to akurat na powtórce, tutaj na strzałkach) nie biegnie w stronę strzelca bramki, jak to ma się w zwyczaju, a wyciąga ręce (kółeczkiem zaznaczony) w kierunku asystującego, czyli Kinsgleya Comana. Na pierwszy rzut oka, nie wydawało mi się niczym szczególnym, ale za drugim razem, jak oglądałem powtórkę, to od razu moje oczy wyhaczyły ten moment. Zacząłem się zastanawiać, czy to nie były pretensje w stosunku do asystującego, iż ten nie podał mu piłki. Prawdopodobnie tego się nie dowiemy. Moim zdaniem coś było na rzeczy, ale to tylko moje zdanie. Jeśli tak jest, to Serge Gnabry powinien trochę ochłonąć i popracować nad tym z psychologiem drużyny. 

Czy bywały takie kryzysy w przeszłości?

        I tak i nie. Wiele dziennikarzy zarzucało Sergemu, że ten wybiera sobie mecze, w których gra dobrze, bo Serge Gnabry zawsze więcej strzelał i asystował w spotkaniach z silniejszymi drużynami niż słabszymi. Często widoczny był u niego brak zaangażowania przy meczach ze słabszymi rywalami z Bundesligi. Często przechodził obok tych meczów i nie dawał żadnych pozytywnych zrywów. Jednakże nigdy nie był widoczny taki kryzys sportowy, jaki ma miejsce teraz. Czy Serge Gnabry podniesie się i zacznie regularnie dobrze grać? Na ten moment nic na to nie wskazuje, jednakże to nadal bardzo dobry zawodnik i jak będzie chciał to na pewno uda mu się wyjść z tego dołu. 

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.