Reklama

Nierówno grający, ale raczej dołujący Arsenal FC czy będące w kryzysie Burnley FC? Kto okazał się lepszy na Emirates Stadium?

 Obraz może zawierać: 2 osoby, ludzie uprawiający sporty, na zewnątrz i przyroda
Źródło: Facebook Arsenalu FC

        Jedno z gorzej zapowiadających się spotkań 12 kolejki angielskiej Premier League. Na Emirates Stadium w Londynie Arsenal FC zmierzył się z Burnley FC. Mecz w dolnych rejonach tabeli. Piętnaści Kanonierzy kontra osiemnaści The Clarets. Ekipa Mikela Artety zawodziła w tym sezonie, po raz ostatni w lidze wygrała 1 listopada na Old Trafford. Inaczej wiodło się im w Lidze Europy. Tam wygrali wszystkie sześć spotkań, ale mieli chyba najsłabszą grupę. Pozytywnie ich oceniamy na podstawie meczów z drużynami norweskimi, austriackimi i irlandzkimi? Nie tędy droga. Zespół Seana Dyche'a znajdował się na pierwszym miejscu spadkowym w Premier League. Grali źle, może momentami średnio. Która ze słabo prezentujących się gromad wygrała bezpośrednie starcie na Emirates Stadium?

        W poprzednich spotkaniach 12 kolejki angielskiej Premier League Leeds United FC przegrało z West Hamem United FC 1:2, Wolverhampton Wanderers FC minimalnie polegli z Aston Villą FC 0:1, Newcastle United FC pokonało West Bromwich Albion FC 2:1, Manchester United FC zremisował bezbramkowo z Manchesterem City FC, Everton FC zwyciężył z Chelsea FC 1:0, Southampton FC zmiażdżył Sheffield United FC 3:0, Crystal Palace FC zremisował z Tottenhamem Hotspur FC 1:1, a Fulham FC zremisował z Liverpoolem FC 1:1. O tej samej godzinie, co pojedynek na Emirates, rozpoczęły się zmagania Leicester City FC z Brightonem&Hove Albion.

        Niedzielny wieczór w stolicy Anglii. Dołujący Kanonierzy kontra fatalni The Clarets. Która mieszanka wybuchowa eksplodowała pozytywną energią na boisku Arsenalu FC?

SKŁADY

ARSENAL FC

Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst „Arsenal Premier League LENO BELLERIN GABRIEL HOLDING TIERNEY xHaKa ELNENY SAKA WILLIAN LACAZETTE AUBAMEYANG re Arsenal 0 Arsenal adidas Emirates FLY BETTER Arsenal SUBS RUNARSSON, CEBALLOS, MAITLAND-NILES, MUSTAFI, WILLOCK, NKETIAH, SMITH ROWE ©Football PES2021 SEASONUPDATE”
Źródło: Facebook Arsenalu FC

            Porównując skład gospodarzy z North London Derby, a tego, jaki wybiegł z The Clarnets, Mikel Arteta dokonał jednej zmiany. Kontuzji podczas starcia z Tottenhamem Hotspur FC doznał Thomas Partey, którego zastąpił Mohamed Elneny. Czy brak Thomasa Parteya wpłynął na grę Kanonierów?

BURNLEY FC

 Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst „Arsenal 0 爱博 LoveBet 1. POPE 2. LOWTON 5. TARKOWSKI 6. MEE 3.TAYLOR 18. WESTWOOD 8. BROWNHILL 11. MCNEIL 12. BRADY 9.WOOD 9. WOOD 19.RODRIGUEZ 'etoro' SUBS: 15. PEACOCK-FARRELL, PEACOCK-F 23. PIETERS, 28. LONG, 34. DUNNE, 41. BENSON, 27. VYDRA, 10. BARNES”
Źródło:
Facebook Burnley FC

        Porównując skład gości z ostatniego spotkania ligowego z Evertonem FC a tego, jaki wybiegł na Emirates Stadium, Sean Dyche nie dokonał żadnych korekt. Na Kanonierów wybiegła ta sama jedenastka, co na The Toffies. Czy zobaczyliśmy identyczny styl gry, jak z ekipą Carlo Ancelottiego?

CZY MOŻNA ZAGRAĆ GORZEJ NIŻ KKS LECH POZNAŃ W MIELCU?

        Pierwsze minuty za nami. Nudy. Klepanie w środku pola przez pięć minut. Nie o to chodzi w piłce nożnej. Oby dalsze fragmenty tego spotkania były ciekawsze niż pierwsze sześć minut. W czternastej minuty kapitalne dośrodkowanie Robbiego Brady'ego z prawej strony boiska. Do piłki wyskoczył Chris Wood, ale jego strzał głową poleciał tuż obok bramki Kanonierów. Poza tą jedną sytuacją dla The Clarnets, to pierwszy kwadrans do zapomnienia. Najlepszym podsumowaniem niech będzie to, że nadal był remis bezbramkowy na tablicy wyników.

        W dwudziestej pierwszej minucie niezła wrzutka Bukayo Saki z prawej strony boiska. Do futbolówki wyskoczył Rob Holding, ale jego uderzenie głową poleciało nad poprzeczką bramki gości. Siedem minut później kapitalna okazja dla Kanonierów. Kieran Tierney wycofał piłkę na szósty metr do Alexandre'a Lacazette'a. Francuz zdecydował się na strzał z pierwszej piłki, ale jego próbę fenomenalnie wybronił Nick Pope. Trzydziesta minuta i ciekawa centra Williana po krótko rozegranym rzucie rożnym. Do piłki dopadł Gabriel Magalhães, ale jego uderzenie głową poleciało daleko obok bramki przyjezdnych. Drugie piętnaście minut za nami. Nic wielkiego się nie działo. Jedynie The Gunners osiągnęli wyraźną przewagę nad The Clarnets, ale ich próby nie kończyły się pozytywnym wynikiem. Nadal remis bezbramkowy.

        W trzydziestej czwartej minucie żółtą kartkę otrzymał Robbie Brady za przepychanki z Bukayo Saką. 

        Sędzia Graham Scott zakończył pierwszą połowę na Emirates Stadium. Nie było to porywające widowisko. Kanonierzy atakowali, ale byli nieskuteczni. The Clarnets grali kompaktowo w obronie i gospodarze nie znaleźli luki w ich szeregach. Po pierwszych czterdziestu pięciu minutach remis bezbramkowy. Czy piłkarze po przerwie postarali się o lepszy mecz?

DEBILIZM PRZECHYLYŁ SZALĘ ZWYCIĘSTWA NA KORZYŚĆ JEDNEJ ZE STRON

        Mikel Arteta i Sean Dyche nie zdecydowali się na żadne zmiany w swoich składach, jakie wybrali na podstawie przedmeczowych treningów. Czy były to dobre decyzje? 

        W pięćdziesiątej minucie mocny strzał Kierana Tierneya z pola karnego gości. Piłkę, bez problemów, złapał Nick Pope. Minutę później celna główka Pierre'a-Emericka Aubameyanga po wrzutce Héctora Bellerina. Pięćdziesiąta druga minuta i dobre wycofanie futbolówki przez Williana do Bukayo Saki. Anglik uderzył z pierwszej piłki, ale futbolówkę na rzut rożny sparował podstawowy bramkarz reprezentacji Anglii. W pięćdziesiątej szóstej minucie żółtko obejrzał Granit Xhaka za podłożenie nogi Dwigtowi McNeilowi. Sędziowie VAR sprawdzali jeszcze, czy Szwajcarowi nie należała się czerwona kartka za niesportowe zachowanie. Po wideoweryfikacji Graham Scott anulował żółtą kartkę Xhace i pokazał mu czerwoną kartkę za niesportowe zachowanie, jakim było odepchnięcie Ashleya Westwooda. Chwilę wcześniej pierwsza zmiana w ekipie gości. Z boiskiem pożegnał się Jay Rodriguez, a w jego miejsce pojawił się Ashley Barnes. Sześćdziesiąta minuta i pierwsza zmiana wśród gospodarzy. Zszedł Alexandre Lacazette, wszedł Dani Ceballos. Pierwszy kwadrans po przerwie za nami. Lepsze sytuacje stwarzali sobie Kanonierzy, ale żadnej z nich nie wykorzystali. Na domiar złego od pięćdziesiątej szóstej minuty grali w osłabieniu po GŁUPIEJ czerwonej kartce Granita Xhaki za odepchnięcie Ashleya Westwooda. Goście starali się to wykorzystać, ale bez efektów. Na tablicy wyników nadal widniał remis bezbramkowy.

        W sześćdziesiątej piątej minucie silny strzał Pierre'a-Emericka Aubameyanga z ostrego kąta w polu karnym przyjezdnym. Piłkę, przed siebie, wypiąstkował Nick Pope. Dwie minuty później potężne uderzenie Bena Mee z dystansu. Futbolówkę, bez problemów, złapał Bernd Leno. Siedemdziesiąta minuta i druga roszada w ekipie Seana Dyche'a. Na trybunę rezerwowych zawołano Chrisa Wooda, którego zastąpił Matěj Vydra. W siedemdziesiątej pierwszej minucie żółtko obejrzał Héctor Bellerin za wycięcie równo z trawą Charliego Taylora. Sędziowie VAR sprawdzali, czy przed wykonaniem rzutu rożnego przez Ashleya Westwooda Mohamed Elneny nie sfaulował Jamesa Tarkowskiego. Po wideoweryfikacji Mohamed Elneny otrzymał żółtą kartkę za odepchnięcie Tarkowskiego. Gdyby piłka została przez pomocnika The Clarnets wrzucona, to mielibyśmy rzut karny dla przyjezdnych. A tak, tylko żółtko dla Egipcjanina. Dwie minuty później znakomita centra Ashleya Westwooda z kornera. Piłkę przedłużył Pierre-Emerick Aubameyang i uderzeniem głową pokonał Bernda Leno. Nic by się nie stało, gdyby nie to, że to gol samobójczy. 0:1. Siedemdziesiąta czwarta minuta i druga korekta składu miejscowych. Murawę opuścił Héctor Bellerin, którego zmienił Ainsley Maitland-Niles. Przedostatnie piętnaście minut tego meczu przeszło do historii. Ponownie lepsze okazje stwarzali sobie gospodarze. Strzelili nawet bramkę, ale niestety to był gol samobójczy. Goście wykorzystali to, że grali w przewadze i zdobyli gola. Przed ostatnim kwadransem ekipa Seana Dyche'a prowadziła 0:1 po samobóju Pierre'a-Emericka Aubameyanga.

        W siedemdziesiątej ósmej minucie niezła centra Dwighta McNeila z rzutu rożnego. Do piłki wyskoczył James Tarkowski, ale jego strzał głową poleciał obok bramki Kanonierów. Cztery minuty później ostatnia zmiana wśród The Gunners. Z boiska zszedł Willian, a w jego miejsce pojawił się Eddie Nketiah. Dziewięćdziesiąta minuta i zblokowane, ale celne uderzenie Matěja Vydry z szesnastki miejscowych. Futbolówkę, bez problemów, złapał niemiecki bramkarz Londyńczyków. W dziewięćdziesiątej czwartej minucie niezłe dośrodkowanie Kierana Tierneya z szesnastki gości. Do piłki wyskoczył Eddie Nketiah, ale jego strzał głową poleciał wprost w koszyczek Nicka Pope'a.

        Sędzia Graham Scott zakończył spotkanie na Emirates Stadium. Do pięćdziesiątej szóstej minuty lepszą drużyną byli gospodarze. Stwarzali co rusz zagrożenie pod bramką Nicka Pope'a. Od pięćdziesiątej szóstej minuty sytuacja Kanonierów się pogorszyła po bezsensownym zachowaniu Granita Xhaki, który odepchnął Ashleya Westwooda za co Szwajcar otrzymał zasłużoną czerwoną kartkę. Od tego momentu mecz się wyrównał. Nawet The Clarnets stworzyli sobie okazje podbramkowe, z których wykorzystali jedną. Po tym pojedynku ekipa Mikela Artety została na piętnastym miejscu, natomiast zespół Seana Dyche'a awansowała na siedemnastą pozycję z przewagą jednego punktu nad osiemnastym Fulham FC. W następnej kolejce Kanonierzy zagrają, ponownie, u siebie z Southampton FC, natomiast The Clarnets pojadą do Birmingham na starcie z Aston Villą FC. Ostatecznie Arsenal FC przegrał na Emirates Stadium z Burnley FC 0:1 po samobójczej bramce Pierre'a-Emericka Aubameyanga z siedemdziesiątej trzeciej minuty. Było to pierwsze zwycięstwo ekipy z Turf Moor nad The Gunners od 1974 roku w Londynie.    

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.