Grający ofensywnie RKS Raków Częstochowa czy brak defensywy BKS Jagiellonia Białystok?
Źródło: Facebook RKS Rakowa Częstochowa
Przedostatnie spotkanie 13 kolejki PKO BP Ekstraklasy. Na Gieksa Arenie w Bełchatowie RKS Raków Częstochowa zmierzył się z BKS Jagiellonią Białystok. Gospodarze to rewelacja tego sezonu. Przed tą serią gier zajmowali drugie miejsce w ligowej tabeli ze stratą dwóch punktów do lidera CWKS Legii Warszawa. Musieli wygrać ten mecz, aby utrzymać dystans do Wojskowych. Goście to najbardziej nierówna drużyna w Polsce. Raz wygrywali, aby potem przegrać, a już rzadkością są remisy. Jak zaprezentowały się oba zespoły w Bełchatowie?
We wcześniejszych meczach 13 kolejki PKO BP Ekstraklasy TS Podbeskidzie Bielsko-Biała przegrało z GKS Piastem Gliwice 0:5, KGHM Zagłębie Lubin wygrało z WKS Śląskiem Wrocław 2:1, Warta Poznań poległa z MKS Pogonią Szczecin 1:2, Górnik Zabrze nie poradził sobie z MKS Cracovią Kraków 0:2, Wisła Kraków oddała zwycięstwo CWKS Legii Warszawa 1:2, a PGE FKS Stal Mielec zremisowała z KKS Lechem Poznań 1:1. Po meczu w Bełchatowie zostanie do rozegrania jeszcze starcie Lechii Gdańsk z Wisłą Płock.
Niedzielne późne popołudnie w Bełchatowie. Grający ofensywną piłkę gospodarze kontra nierówni goście. Jak potoczyło się to starcie?
SKŁADY
RKS RAKÓW CZĘSTOCHOWA
Źródło: Facebook RKS Rakowa Częstochowa
Porównując skład gospodarzy z ostatniego meczu ligowego we Wrocławiu, a tego, jaki wybiegł na Gieksa Arenę, Marek Papszun dokonał dwóch zmian. Wśród rezerwowych znaleźli się Ivi Lopez i Jakub Szumski, a w ich miejsce pojawili się Marko Poletanović oraz Branislav Pindroch. Czy te zmiany dobrze wpłynęły na grę Częstochowian?
BKS JAGIELLONIA BIAŁYSTOK
Źródło: Facebook BKS Jagiellonii Białystok
Porównując skład gości z ostatniego spotkania ligowego z Wartą Poznań, a tego, jaki został wytypowany na RKS Raków, Bogdan Zając dokonał dwóch korekt. Poza kadrą meczową znalazł się Ivan Runje, a Kamil Wojtkowski był na ławce rezerwowych. Od pierwszej minuty, w ich miejsce, pojawili się Böðvar Böðvarsson oraz Tomáš Přikryl. Czy te roszady wpłynęły pozytywnie na grę Białostoczan?
NAJNIŻSZY WYMIAR KARY
W czterdziestej pierwszej sekundzie bardzo dobra akcja gospodarzy. Długie zagranie Marko Poletanovicia do Patryka Kuna. Wahadłowy miejscowych dograł dalej w pole karne gości. Tam do piłki dopadł David Tijanić, ale jego strzał z powietrza poleciał tuż obok prawego słupka bramki Jagiellończyków. Dwie minuty później żółtą kartkę otrzymał Marko Poletanović za faul na Jakovie Puljiciu. Ósma minuta i żółtko obejrzał Bartłomiej Wdowik za przewinienie na Franie Tudorze. W piętnastej minucie niedokładne uderzenie Marko Poletanovicia z dystansu. Bardzo żywe piętnaście minut za nami. Akcja za akcję, sytuacja za sytuację, kontra za kontrę. Jedyne, czego brakowało to bramki. Na tablicy wyników, bowiem, widniał wynik 0:0.
W siedemnastej minucie krótkie rozegrane rzutu rożnego przez Częstochowian. David Tijanić dośrodkował na dalszy słupek, gdzie Fran Tudor strzałem głową zatrudnił Pāvelsa Šteinborsa. Do odbitej futbolówki dopadł Chorwat i dograł ją do Andrzeja Niewulisa, który płaskim uderzeniem pokonał łotewskiego bramkarza Białostoczan. 1:0. Drugi kwadrans przeszedł do historii. Nie tak energetyczny okres tego meczu. Jedynie gospodarze starali się tworzyć jakieś sytuacje podbramkowe, z których jedną wykorzystali. Goście bez klarownej odpowiedzi na te zapędy Częstochowian. W Bełchatowie, jak na razie, ekipa Marka Papszuna prowadziła 1:0.
W trzydziestej ósmej minucie dobra wrzutka Petra Schwarza z rzutu wolnego. Do piłki wyskoczył Fran Tudor, ale jego strzał głową poleciał w słupek bramki przyjezdnych. Do odbitej futbolówki dopadł Igor Sapała i mocnym uderzeniem po ziemi pokonał próbującego interweniować Pāvelsa Šteinborsa. Sędziowie VAR sprawdzali jeszcze, czy Tudor nie znajdował się na spalonym. Gol nie został uznany, gdyż Chorwat był na minimalnym spalonym. Nadal 1:0 dla czerwono-niebieskich. Dziewięć minut później ładna indywidualna akcja Frana Tudora zakończona podaniem do Patryka Kuna. Lewy wahadłowy miejscowych odegrał piętką do Igora Sapały. Pomocnik Częstochowian oddał strzał, który poleciał obok bramki gości. Minutę później fatalne uderzenie Vladislavsa Gutkovskisa z dystansu. Czterdziesta dziewiąta minuta i żółta kartka dla Patryka Kuna za faul na Pawle Olszewskim. To napomnienie oznaczało, iż dla Kuna rok 2020 się zakończył. Otrzymał bowiem czwarte żółtko, które go eliminuje z ostatniego meczu ligowego w tym roku kalendarzowym.
Sędzia Mariusz Złotek zakończył pierwszą połowę na Gieksa Arenie w Bełchatowie. Niezłe czterdzieści pięć minut za nami. Dużo akcji podbramkowych, wiele walki na boisku, nawet polała się krew. Gospodarze starali się narzucić przyjezdnym swój styl gry i to im się udało. Wykorzystali jedną z mnóstwa okazji podbramkowych, jakie sobie wykreowali. Dobrze, strzelili też drugą, ale tam był spalony. Goście starali się odpowiedzieć, ale to im nie wychodziło. Brakowało pomysłów w grze ofensywnej. Żaden z piłkarzy atakujących nie był widoczny. Po pierwszych trzech kwadransach ekipa Marka Papszuna prowadziła 1:0 po bramce Andrzeja Niewulisa z siedemnastej minuty. Czy zmienił się obraz spotkania po wyjściu z szatni?
NIESPODZIEWANE EMOCJE
Marek Papszun nie zdecydował się na żadne zmiany w swoim składzie, jaki wybrał na podstawie przedmeczowych treningów. Bogdan Zając skorygował swój skład. Z szatni nie wyszedł Bartłomiej Wdowik, którego zastąpił Ariel Borysiuk. Czy były to dobre decyzje?
W pięćdziesiątej pierwszej minucie sędzia Mariusz Złotek podyktował rzut karny dla gospodarzy. David Tijanić został sfaulowany przez Böðvara Böðvarssona. Minutę później do piłki na jedenastym metrze podszedł Petr Schwarz i mocnym strzałem w lewy róg pokonał Pāvelsa Šteinborsa. Łotysz poleciał w drugą stronę. Zasłużone podwyższenie prowadzenia przez Krzyżowców. 2:0. Pięćdziesiąta czwarta minuta i żółtko obejrzał Taras Romańczuk za faul na Davidzie Tijaniciu. W pięćdziesiątej piątej minucie druga zmiana w ekipie Dumy Podlasia. Boisko opuścił Böðvar Böðvarsson, a w jego miejsce pojawił się Maciej Makuszewski. Pierwsze piętnaście minut po przerwie za nami. Nic się nie zmieniło względem pierwszej połówki. Nadal stroną dominującą były Medaliki. Podwyższyli nawet swoje prowadzenie po skutecznie wykonanej jedenastce. Goście wyglądali na ekipę, która nie dojechała do Bełchatowa. Na tablicy wyników widniał rezultat 2:0 dla Krzyżowców.
W sześćdziesiątej pierwszej minucie kapitalne prostopadłe podanie Marcina Cebuli do Vladislavsa Gutkovskisa. Łotysz wbiegł w pole karne gości, gdzie uderzył, ale jego próbę nogami obronił Pāvels Šteinbors. Osiem minut później mocny strzał Jakova Puljicia z rzutu wolnego. Piłka odbiła się od poprzeczki i spadła na głowę Jesúsowi Imazowi, który odegrał ją do Macieja Makuszewskiego. Rezerwowy gości pokonał Branislava Pindrocha. 2:1. Siedemdziesiąta trzecia minuta i żółtko obejrzał trener przyjezdnych Bogdan Zając za obrażanie sędziego Mariusza Złotka. W siedemdziesiątej czwartej minucie długie podanie Frana Tudora w pole karne Jagi. Tam Maciej Makuszewski sfaulował Patryka Kuna i sędzia wskazał na rzut karny. Dwie minuty później do futbolówki podszedł Petr Schwarz i po raz drugi w lewy róg pokonał Pavelsa Steinborsa. Łotysz wyczuł strzelca, ale nie zdołał odbić tej piłki. 3:1. Przedostatni kwadrans tego meczu przeszedł do historii. Lepsze minuty mieli za sobą goście. Potrafili zagrozić bramce Medalików i skutecznie ją zdobyć. Miejscowi odpowiedzieli przyjezdnym po siedemdziesiątej minucie. Przed ostatnim okresem tego pojedynku na prowadzeniu Krzyżowcy 3:1.
W osiemdziesiątej drugiej minucie ładne zagranie Frana Tudora do Davida Tijanicia. Słoweniec zagrał na dalszy słupek, gdzie Vladislavs Gutkovskis nie strzelił gola głową z dwóch metrów. TO POWINNA BYĆ BRAMKA DLA KRZYŻOWCÓW!!!!!! A tak, nadal 3:1. Chwilę później podwójna roszada w ekipie gości. Zeszli Fedor Černych i Jakov Puljić, weszli Kamil Wojtkowski oraz Kristopher Twardek. Osiemdziesiąta czwarta minuta i pierwsza roszada wśród miejscowych. Na ławkę rezerwowych zawołano Davida Tijanicia, którego zmienił Ivi López. W osiemdziesiątej ósmej minucie ostatnia korekta składu ekipy Bogdana Zająca. Murawę opuścił Martin Pospíšil, a w jego miejsce pojawił się Fernán López. Minutę później z boiska zszedł Marcin Cebula, którego zastąpił Piotr Malinowski. Dziewięćdziesiąta trzecia minuta i ciekawa indywidualna akcja Tomáša Přikryla z prawej strony boiska. Potem podał do Jesúsa Imaza. Hiszpan zdecydował się na uderzenie po dalszym słupku i pokonał Branislava Pindrocha. Ciekawa końcówka przed nami. 3:2. W dziewięćdziesiątej czwartej minucie żółtą kartkę otrzymał Fran Tudor za opóźnianie wznowienia gry.
Sędzia Mariusz Złotek zakończył spotkanie na Gieksa Arenie w Bełchatowie. W pierwszej połowie totalna dominacja gospodarzy, druga już bardziej wyrównana. Po tym meczu Krzyżowcy utrzymali dystans do lidera z Warszawy wynoszący dwa oczka, natomiast Jaga została na ósmej lokacie. Ostatecznie RKS Raków Częstochowa pokonał u siebie BKS Jagiellonię Białystok 3:2. Dwa gole z rzutów karnych dla Medalików zdobył Petr Schwarz, a trafienie dorzucił jeszcze Andrzej Niewulis. Dla Białostoczan trafiali Maciej Makuszewski i Jesús Imaz.
Post a Comment