Brak lontu w armatach. Tottenham Hotspur FC wygrał w 186.Derbach Północnego Londynu z Arsenalem FC.
Źródło: Facebook Tottenhamu Hotspur FC
Trzecie niedzielne spotkanie w ramach 11 kolejki angielskiej Premier League. Najważniejsze rozgrywane w północnym Londynie, gdyż są to derby. Lider, przed tą kolejką, Tottenham Hotspur podejmował na własnym boisku Arsenal FC. Były to 186 North London Derby. W historii więcej zwycięstw mieli Kanonierzy. Lepszą formę w tym sezonie prezentowały Koguty. Między tymi drużynami, we wcześniejszych latach, dochodziło do wielkich transferów. Takim przykładem może być przejście Sola Campbella z ówczesnego White Hart Lane na Highbury. Był to ruch wyjątkowy, gdyż Anglik był wychowankiem Tottenhamu. Rozzłościło to kibiców dzisiejszych gospodarzy i Campbell wracając na stadion Kogutów nie miał łatwego życia. Jak potoczyły się 186. Derby Północnego Londynu?
We wcześniej rozegranych spotkaniach 11 kolejki padły następujące wyniki: w sobotę Burnley FC zremisowało na Turf Moor z Evertonem FC 1:1, Manchester City FC na Etihad Stadium pokonał Fulham FC 2:0, West Ham United FC przegrał na Stadionie Olimpijskim w Londynie z Manchesterem United FC 1:3, natomiast Chelsea FC na Stamford Bridge zwyciężyło z Leeds United 3:1; w niedzielę West Bromwich Albion zostało rozgromione na The Hawthorns przez Crystal Palace FC 1:5, Sheffield United FC przegrało na Bramall Lane z Leicester City FC 1:2. Jeszcze w niedzielę czekało na nas starcie na Anfield Road między Liverpoolem FC a Wolverhampton Wanderers FC. Kolejkę zakończy poniedziałkowe starcie na Amex Stadium, gdzie Brighton&Hove Albion podejmie Southampton FC.
Niedzielne późne popołudnie na Tottenham Hotspur Stadium. Dwa tysiące kibiców na trybunach, lider kontra piętnasta drużyna w tabeli. Prezentujące dobrą formę Koguty przyjęły zespół nie posiadający swojego stylu gry, czyli Kanonierów. Co się wydarzyło w stolicy Anglii?
SKŁADY
TOTTENHAM HOTSPUR FC
Źródło: Facebook Tottenhamu Hotspur FC
Porównując skład gospodarzy z derbów a meczu z Chelsea FC, José Mourinho dokonał dwóch zmian w swoim składzie. Na ławce rezerwowych wylądował Joe Rodon, a Tanguy Ndombele nie znalazł się w kadrze meczowej. W ich miejsce pojawili się powracający po krótkiej przerwie Toby Alderweireld oraz Giovani Lo Celso. Czy były to dobre decyzje portugalskiego menedżera Kogutów?
ARSENAL FC
Źródło: Facebook Arsenalu FC
Porównując skład Kanonierów z ostatniego meczu ligowego a tego, jaki wybiegł na Tottenham Hotspur Stadium Mikel Arteta dokonał trzech korekt. Kontuzja wykluczyła z tego spotkania Davida Luiza, natomiast Dani Ceballos i Joe Willock wylądowali na ławce rezerwowych. Od pierwszej minuty, w ich miejsce, pojawili się Rob Holding, Thomas Partey oraz Alexandre Lacazette. Dobre czy złe decyzje hiszpańskiego trenera Londyńczyków? Przekonamy się o tym po końcowym gwizdku sędziego Martina Atkinsona.
WIĘKSZE POSIADANIE PIŁKI BEZ ZNACZENIA. KLUCZOWE KONTRY.
W trzeciej minucie niecelne uderzenie Erica Diera z rzutu wolnego sprzed pola karnego Kanonierów. Trzy minuty później niedokładny strzał Bukayo Saki z dystansu. Jedenasta minuta i fatalne uderzenie Thomasa Parteya z dalszej odległości. W trzynastej minucie szybki kontratak gospodarzy. Wszystko zaczęło się od niezbyt dobrej wrzutki Héctora Bellerína z prawej strony. Piłkę przed własne pole karne wybił Toby Alderweireld. Potem przejął ją Steven Bergwijn, który podał futbolówkę do Harry'ego Kane'a. Anglik zagrał dalej na lewą stronę do Heung-Min Sona. Koreańczyk zdecydował się na strzał z dwudziestego piątego metra i tak dokręcił piłkę, że wpadła ona do siatki Kanonierów. Pasywność obrony gości w tej sytuacji i Bernd Leno był bez szans na jakąkolwiek interwencję. 1:0. Pierwszy kwadrans North London Derby za nami. Wydawało się, że lepszą drużyną byli The Gunners. Stwarzali sobie sytuację za sytuacją, ale nie potrafili tego zamienić chociaż na celne uderzenie na bramkę Hugo Llorisa. Zemściło się to na nich w trzynastej minucie, kiedy to Heung-Min Son wkręcił futbolówkę do bramki Bernda Leno. 1:0 dla ekipy Jose Mourinho.
W dwudziestej szóstej minucie bardzo mocny strzał Pierre'a Emila Højbjerga z okolic dwudziestego piątego metra od bramki Kanonierów. Piłkę, bez problemów, złapał Bernd Leno. Drugie piętnaście minut tego meczu przeszło do historii. Krótko, to były nudy. Poza jedną próbą Højbjerga nic kompletnie się nie działo. Podania między obrońcami obu drużyn - to nie jest to, czego oczekiwali kibice. Dla fanów Kogutów najważniejsze było to, że utrzymał się wynik 1:0 dla ich piłkarzy.
W czterdziestej pierwszej minucie żółtą kartką został ukarany Giovani Lo Celso za faul na Willianie. Pięć minut później i ponownie z kontrą wyszły Koguty. Znowu po akcji ofensywnej Kanonierów. Ponownie złe podanie Héctora Bellerína w pole karne gospodarzy. Piłkę przejął Serge Aurier, który zagrał ją do Giovaniego Lo Celso. Argentyńczyk podał dalej na lewą stronę do Heung-Min Sona. Koreańczyk poczekał na obiegającego go Harry'ego Kane'a i oddał mu futbolówkę. Anglik huknął pod poprzeczkę i zdobył bramkę. Bezradny znowu Bernd Leno. 2:0. Chwilę później z boiskiem pożegnał się Thomas Partey (prawdopodobnie kontuzja), którego zmienił Dani Ceballos.
Sędzia Martin Atkinson zakończył pierwszą połowę 186. Derbów Północnego Londynu. Większe posiadanie piłki mieli podopieczni Mikela Artety, ale nic z tego nie wynikało. Jak próbowali stworzyć coś konkretniejszego, to szybko kontrowali ich piłkarze José Mourinho. Z tych kontrataków padły dwa gole. Do przerwy po trafieniach Heung-Min Sona i Harry'ego Kane'a Koguty prowadziły 2:0. Czy Kanonierzy pokazali swoje ofensywniejsze oblicze? Czy Koguty podziobały swoich rywali, podwyższając wynik tego spotkania?
CZY MOŻNA ZABIĆ SPOTKANIE PO PRZERWIE?
José Mourinho i Mikel Arteta (poza niezrozumiałą zmianą w ostatniej sekundzie pierwszej połowy) nie dokonali żadnych roszad w swoich składach, jakie wybrali na podstawie przedmeczowych treningów. Czy były to dobre decyzje?
W czterdziestej siódmej minucie niezła centra Bukayo Saki z rzutu wolnego. Piłkę głową strącił Alexandre Lacazette, ale Hugo Lloris złapał w koszyczek tę próbę uderzenia napastnika Kanonierów. Dwie minuty później dobra wrzutka Kierana Tierney'a z lewej strony boiska. Do futbolówki wyskoczył Pierre-Emerick Aubameyang, ale jego strzał głową poleciał nad poprzeczką bramki Kogutów. Pierwszy kwadrans po przerwie za nami. Nic wielkiego się nie wydarzyło. Nadal 2:0 dla gospodarzy.
W sześćdziesiątej ósmej minucie bardzo dobra centra Héctora Bellerína z prawej strony. Do piłki wyskoczył Alexandre Lacazette, ale jego uderzenie głową na rzut rożny sparował Hugo Lloris. Trzy minuty później pierwsza roszada w ekipie José Mourinho. Na trybunę rezerwowych zawołano Giovaniego Lo Celso, a w jego miejsce pojawił się Ben Davies. Siedemdziesiąta piąta minuta i żółtko dla Granita Xhaki za mocne wejście w nogi Heung-Min Sona. Drugie piętnaście minut w drugiej połowie przeszło do historii. Ponownie nudy na pudy. Próby Kanonierów spełzały na niczym. Koguty niczym nie odpowiedziały. Nadal jednak 2:0 dla ekipy José Mourinho.
W siedemdziesiątej szóstej minucie druga korekta składu gości. Zszedł Héctor Bellerín, wszedł Eddie Nketiah. Cztery minuty później żółtą kartkę obejrzał Alexandre Lacazette za faul na Heung-Min Sonie. Osiemdziesiąta pierwsza minuta i dobra wrzutka Heung-Min Sona z rzutu wolnego. Do piłki wyskoczył Harry Kane, ale jego strzał głową poleciał obok bramki Kanonierów. Gdyby Anglik skierował futbolówkę do siatki, bramka nie byłaby uznana, gdyż Kane był na spalonym. W osiemdziesiątej trzeciej minucie niezła centra Williana z lewej strony boiska. Do piłki dopadł Bukayo Saka, ale jego uderzenie głową poleciało obok bramki Kogutów. Pięć minut później niecelny strzał Alexandra Lacazette'a z pola karnego gospodarzy. Chwilę później murawę opuścił Heung-Min Son, którego zastąpił Lucas Moura. Dziewięćdziesiąta pierwsza minuta i ostatnia korekta składu miejscowych. Z murawy zszedł Steven Bergwijn, a w jego miejsce pojawił się Joe Rodon.
Sędzia Martin Atkinson zakończył 186. Derby Północnego Londynu rozgrywane na Tottenham Hotspur Stadium. Lepsze wrażenie sprawiali goście, ale długie utrzymywanie się przy piłce było bez znaczenia. Nie wyklarowali sobie żadnej poważnej sytuacji podbramkowej. Gospodarze wykorzystali dwa błędy Kanonierów przed przerwą i bronili wyniku po wyjściu z szatni. Po tej kolejce miejscowi wrócili na fotel lidera, natomiast przyjezdni zostali na piętnastej pozycji w ligowej tabeli. W następnej serii spotkań ekipa José Mourinho pojedzie na Selhurst Park na pojedynek z Crystal Palace FC, natomiast zespół Mikela Artety przyjmie na własnym boisku Burnley FC. Ostatecznie w 186 North London Derby Tottenham Hotspur pokonał Arsenal FC 2:0 po trafieniach Heung-Min Sona i Harry'ego Kane'a.
Post a Comment